Przy sobocie

W moim domu rodzinnym sobota była zawsze Dniem Wielkich Porządków. Żaden innym dzień nie miał tak silnie przypisanej funkcji jak sobota, nie siedź tak, jest sobota; nie śpij tyle, jest sobota; mówiło się, poczucie sobotności nadając domownikom, w sobotność ich ubierając jak w strój roboczy, który, swoją drogą, był sobotnim dress codem oficjalnym, myło się w nim, ścierało, układało, było.

Nie miałam z tym właściwie większego problemu, bo lubiłam sprzątać. Jeśli  miałam problem to z tym sobotnim musem, z sobotnością wymuszoną, a nie spontaniczną, z sobotnością konieczną, choćby nie wiem co, z sobotnością, bo należy, wypada, bo wszyscy. Od tego jest sobota, żeby sprzątać,  słuchałam słów jak przysłów;  gdzie ty się podziewasz, przecież jest sobota,  rzucano we mnie bezdyskusyjne  argumenty.

Porzucając dom rodzinny, porzuciłam też sobotność wymuszoną; porzuciłam, lecz nie uwolniłam się od niej do końca. Jak mi się nie chce, to nie sobocę na siłę i antysobotność uprawiam przed telewizorem w godzinach szokujących, sobota bez sobotności dziwną mi jest jednak i niespełnioną do końca, choćbym nie wiem jak chciała to przed sobą ukryć.  Bunt buntem, ale mi podłoga brudna spokój zakłóca i tygodniowy rytm, tydzień mi się chwieje potem i kuleje, sobotność mi się na poniedziałki i wtorki rozlewa, poniedziałkowość i wtorkowość wypierając niepewnie, choć niewiele mają na swą obronę.

Jest w tej sobotności jakaś siła twórcza – co mi środy rozsypią i czwartki zabrudzą, to w sobotę ułożę na nowo. Wyszoruję, wyczyszczę, poukładam, pościeram. Zrównam, spiorę, odświeżę, wypucuję, przemyślę. Na zewnątrz łatwiej, lecz od czegoś trzeba zacząć. Na zewnątrz widać, więc poczucie będzie chociaż, wrażenie. Można będzie na nowo w poniedziałek ruszyć. Z czystym kranem, z czystą głową zapanować chwilowo, poudawać panowanie.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Między innymi. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Przy sobocie

  1. Żeby to po prostu raz-raz i już, przy sobocie żeby to było po bożemu, po południu żeby po robocie już było i usiąść sobie trochę przy sobocie. No. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s