Na chwilę

Przypadkowe spotkanie. Wśród setek przypadkowych twarzy, nagle nieprzypadkowa, zaraz, zaraz, wyłania się ze wspomnień; zaraz, zaraz, ma imię albo nie ma i wtedy trzeba ukryć, że się nie pamięta. Kiedyś łączyły nas wykłady na drugim roku, albo na przykład coś więcej, albo na przykład coś mniej. Jak mniej, to się wahamy, czy w ogóle przystanąć. Jak więcej, to czasem też. Wahanie się przejawia tańcem zwolnień i przyspieszeń, tańcem rumieńcem oblanym, irytującym przechodniów, co uliczny rytm wystukują obcasami.  Wychodzi na to, że jednak stajemy, wypadkową wahań zostało co słychać.

Drogi się nam zeszły bez wyraźnej przyczyny i nasze jutro się raczej od tego nie odmieni. Gdyby się nie zeszły wcale, nikomu nie byłoby żal. Skoro jednak, to proszę. Pakuję mój życiorys w pigułkę wiedzy i oczyszczam z emocji. Co by ci tu powiedzieć, co i tak nie zapamiętasz. O czym by ci tu w skrócie, co i tak cię nie musi obchodzić. Fakty się liczą i ogólne wrażenie. Ogólnie więc dobrze, powiem ci, że leci. Powiesz też, że leci? No to doskonale. Ty pracujesz, mieszkasz, masz; ja pracuję, mieszkam, mam; możemy sobie ręce uścisnąć na tę okoliczność.

Okoliczność się nami zabawiła ot tak, nie będzie nawet o czym opowiadać. Ja w twej historii tylko na chwilę i ty w mojej tak samo; całkiem jak statyści. Powodzenia w dalszym życiu, jeżeli już nigdy moglibyśmy powiedzieć sobie szczerze, bez dramatu. Może kiedyś jakaś kawa, mówimy zamiast tego, nie wymieniając się telefonami. Ty w tamtą, a ja w tę. Jeżeli masz dziś oczy smutne, to tego nie widzę. Masz swych ludzi od widzenia, tak jak ja mam swoich.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Między innymi. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Na chwilę

  1. stara pisze:

    Przypomniał mi się wiersz Szymborskiej:

    Wiele zawdzięczam
    tym, których nie kocham.

    Ulgę, z jaką się godzę,
    że bliżsi są komu innemu.

    (..)
    Sami nie wiedzą,
    ile niosą w rękach pustych.
    „Nic im nie jestem winna” –
    powiedziałaby miłość
    na ten otwarty temat.

  2. Alcydło pisze:

    Wrażliwość rzeczywiście bliska Szymborskiej…
    Uwielbiam Cię czytać!

  3. U. pisze:

    I też się zastanawiasz zawsze, czy i w nich taki sam niesmak jak w tobie po tej pigułce?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s