Dwa kace

Czerwone wino, ciężkie i cierpkie, krawaty rozwiązuje i języki. Co ci powiem, to ci powiem, mówią sobie ci, którzy na trzeźwo by nie powiedzieli. Co ci powiem, to nie uwierzysz, zwierzają się, wierząc jeszcze, że nie będą zwierzania żałować. Ciężkie wino, czerwone wino, kontury zamazuje i granice. Jaki prosty się robi świat bez konturów i jakie proste podaje rozwiązania. Łatwo przychodzi w nim najszczersza szczerość, byś się nie spodziewał, że ją możesz wyciągnąć z kieszeni, ubrać w słowa po prostu lub w gest, a niech na nią patrzą.

Zadaj mi pytanie, a odpowiem bez trudu. Popatrz mi w oczy, a ci spojrzeniem potwierdzę lub zaprzeczę. Jutro się będę dziwić temu i wargi wstydliwie zagryzać, ale teraz jest dziś, a dziś wino czerwone i usta czerwone od wina, wina, wina dajcie. Świat się wyłączył i zamknął na chwilę, świat się odsunął do kąta bez słowa. Słowa padają, w powietrzu wiszą, tańczą wokół tych, których wzięło na tańce, smęcą razem z tymi, których wzięło na smutno. Mnie rzadko na smutno, mnie zwykle na szczerze, szczerze przyznaję, że trzeba by coś z tym.

A kiedy jutro staje się dziś, świat wychodzi z kąta i patrzy w milczeniu. Dzwoni budzik o godzinie nastawionej  zawczasu i godzina oświetla kontury; te kontury, co jednak, że są. Wczorajszą szczerość chowam w kieszenie i wychodzę do świata; tego świata, co jednak, że taki. Brudny chodnik mnie wiedzie do pracy; tej pracy, co jednak, że trzeba.  Niespełnione miłości siedzą na drzewach jak kruki i gapią się na przechodniów.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Między nami i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Dwa kace

  1. czwarte życie pisze:

    Ja pierdzielę! Ty to nawet stan upojenia i późniejszego kaca potrafisz pięknie opisać. A tymi krukami to mnie wbiłaś…

    Ojojoj…jak ja przeważnie żałuję tej swojej szczerości „na śrubie”…ojojoj…i chyba z tego się nie wyrasta…ojojoj… 😉

  2. stara zona pisze:

    Ostanie zdanie…. ech….

  3. Alcydlo pisze:

    czerwone…ulubione…
    krew burzy i wargi czerwieni:)
    a w szczerości bez poczucia winy zażyłość kiełkuje i rozrasta się jak młode winogrono:)

  4. Pitfall pisze:

    Później się ma kaca, i to niekoniecznie po alkoholu. A kruki gapią się dalej.
    Przechodzi. Samo przechodzi, codzienność leczy.
    Fajne.

  5. Anonim pisze:

    moja niespełniona miłość siedzi na każdym drzewie obok którego przechodzę

  6. U. pisze:

    Strasznie dużo tych kruków na drzewach, co?

  7. Pikna proza poetycka, kto by pomyślał, że taki temat można tak przedstawić…

  8. Maf pisze:

    szanowna koleżanka się leni i nie pisze! 😉

  9. Bez okularów pisze:

    Nie, że leni, tylko że ten… Tak jakoś… 🙂

  10. dajerade pisze:

    Och, piękne to i znajome. Witam się. Lubię i zostaję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s