Odbiornik telewizyjny

Wśród moich znajomych zapanowała ostatnio moda na niemanie telewizora. „Nie mam telewizora” mówią z dumą, manifestując tym samym swój stosunek do Kaś Cichopek, Ań Much i Sylwestrów z Polsatem. „Maja Sablewska?” pytają zdziwieni, „Nie kojarzę. Bo wiesz, ja nie mam telewizora.” Głupio mi się wtedy robi, że ja mam i że pannę Sablewską kojarzę. Nie tylko kojarzę, ale nawet, co gorsza, mam jakieś tam zdanie. Po co mi ono, nie wiem, ale mam. Prócz zdania, mam też wiedzę na temat jej relacji z Kubą Wojewódzkim oraz stosunku do operacji plastycznych. Po co mi ona, nie wiem, ale mam.

Niepowtarzana, niewkuwana, tkwi w mojej głowie, zalegając na półkach z pamięcią długotrwałą, które mogłabym przecież wykorzystać w znacznie lepszy sposób. Ciarki mnie przechodzą, gdy pomyślę, że wyparła informacje o etapach fotosyntezy i skutkach Traktatu Wersalskiego, których nie pamiętam już wcale. A imię dziecka Skrzyneckiej tak. Mimo, że dziwaczne.

Może więc moi atelewizyjni znajomi dobrze wiedzą, co robią. Nie mają, nie oglądają i nie dają sobie zaśmiecać umysłów kuchennymi rewolucjami Magdy Gessler i obrazem Nataszy Urbańskiej zestresowanej wśród tańczących gwiazd i satelit. Ich szare komórki wolne są od informacji na temat kolejnych zwycięzców Mam Talent i szkodliwości ustawiania kartonów przy drodze. Pudelek nie przyciąga ich wzroku, bo też nie mają z czym jego szokujących nagłówków połączyć. Nie muszą narzekać na miałkość, tandetę i powtarzające się konstrukcje fabularne, bo się odważnie wypisali z klubu i w dodatku mogą się teraz dumnie z tą swoją telewizyjną apostazją obnosić. „Nie mam telewizora” bije na głowę wstydliwe „Kojarzę, chociaż nie oglądam” i obronne „Kiedyś oglądałem, ale teraz już nie”. Przebija wszystko i czyni wolnym.

No chyba, że wiadomości. W telewizji można obejrzeć też wiadomości. Zasiadam prawie co wieczór – najpierw Durczok, potem Kraśko. Zasiadam, by poszerzyć swą wiedzę o świecie i dowiedzieć się, co się na tym świecie działo, kiedy ja tak zwyczajnie do pracy i z pracy szłam. Nigdy potem nie pamiętam, co się działo. Gapię się na gadające głowy, słucham, że ktoś tam, coś tam, komuś tam, gdzieś tam. Że ten powiedział, że to, a tamten, że tamto. I że koźlątko z trzema nóżkami urodziło się pod Płockiem. Wyłączam telewizor z poczuciem wypełnienia obywatelskiego obowiązku nasączona bardziej wrażeniami niż wiedzą. No chyba, że news jakiś dramatyczny był, to wtedy do wrażeń dochodzi jeszcze westchnienie połączone z płytką refleksją unoszącą się nad moją głową jak para nad kubkiem wieczornego kakao.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Między innymi i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Odbiornik telewizyjny

  1. Komentarze (z poprzedniego adresu) pisze:

    dodano: 20 stycznia 2012 20:55

    onlywords: jestem pewna, że jest nas znacznie więcej;)

    autor bezokularow

    blog: bezokularow.bloog.pl
    dodano: 20 stycznia 2012 15:36

    O matko, taki plan to by i mnie się przydał i powtórki, niechaotyczna wiedza, spokojne pisanie sprawdzianów bez drżących mięśni. Ale tak samo wyglądają moje postanowienia, a nauka rozpoczyna i kończy się w autobusie 🙂 Miło wiedzieć, że nie jestem z taką ‚ułomnością’ sama 🙂 Pozdrawiam!

    autor onlywords

    blog: onlywords.bloog.pl
    dodano: 18 stycznia 2012 12:33

    tak myślałam;) ale cieszę się, że tak Cię inspiruję:)) ciekawe w jakich okolicznościach pojawię się następnym razem;)

    autor bm
    dodano: 18 stycznia 2012 12:03

    bm – innej możliwości nie ma:)) Swoją drogą, to już chyba nie pierwszy raz, gdy cię tu w różnych okolicznościach przyrody wspominam;)

    autor bezokularow

    blog: bezokularow.bloog.pl
    dodano: 18 stycznia 2012 11:43

    znając życie, to ja jestem tą porządną przyjaciółką;)

    autor bm
    dodano: 18 stycznia 2012 10:08

    Baśka – zgadzam się całkowicie:)

    autor bezokularow

    blog: bezokularow.bloog.pl
    dodano: 18 stycznia 2012 9:30

    NIe ma co walczyć ze swoim usposobieniem. lepiej je polubić i nauczyć się z nim żyć

    autor baśka

    blog: iluzja26.bloog.pl
    dodano: 17 stycznia 2012 23:27

    Ja mam podobnie.
    Pozdrawiam!

    autor Magda

    blog: magdadiary.bloog.pl

  2. Pingback: A może by tak bez telewizora? | Blog Szpinaków.

  3. żuczek pisze:

    tv kłamie. zwłaszcza wiadomościami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s