Kobiece zwierzenia

Supermarket, dział mięsny. Widzę, że w kolejce tylko jedna obsługiwana pani i tuż za nią młody chłopak. Ustawiam się za chłopakiem i szybko dociera do mnie, że ta pani z przodu nie tyle jest obsługiwana, co rozmawia sobie po przyjacielsku ze sprzedawczynią. I że wcale nie zamierzają przerwać dość głośnej rozmowy, której chłopak – co widać po kolorach na jego twarzy i wzroku uparcie utkwionym w polędwicę sopocką – niechcący przysłuchuje się już od jakiegoś czasu. Mnie dana jest już tylko końcówka:

– I co? Poszła pani do lekarza?

– No poszłam. Zbadał, mówi, że macica czysta, wszystko czyste…

– Popatrz pani…

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Podsłuchane i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Kobiece zwierzenia

  1. No popatrz pani 🙂 A polędwica jaka była? Równie czysta? ;))))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s